Choć nazwisko Laskowik kojarzy się wielu z legendarnym kabaretem, Aleksandra Laskowik konsekwentnie buduje własną markę – i to zupełnie w innym stylu niż słynny Tadeusz. To kobieta, która nie boi się wyzwań, a każdą kolejną działalnością udowadnia, że słowo „nuda” w jej słowniku nie istnieje. Kim jest Aleksandra Laskowik? Czym zajmuje się zawodowo? Jak wygląda jej życie prywatne i co szykuje na najbliższy czas? Usiądźcie wygodnie – ruszamy w kolorową podróż po świecie tej nietuzinkowej kobiety.
Od pasji po zawód – kariera Aleksandry Laskowik
Aleksandra Laskowik to osoba, którą trudno zaszufladkować. Z wykształcenia humanistka, z powołania – artystyczna dusza, a z charakteru… jednoosobowa orkiestra. Jej kariera rozpoczęła się z pozoru niewinnie – od działalności związanej z kulturą i edukacją. Szybko jednak okazało się, że „szkoła życia” pociąga ją bardziej niż szkolne ławki.
Pasjonatka sztuki i komunikacji, założyła własną pracownię kreatywną, w której łączy sztukę z edukacją i rozwojem osobistym. Dzięki temu zyskała popularność wśród szerokiego grona odbiorców – od dzieciaków z warsztatów plastycznych po dorosłych uczestniczących w jej sesjach coachingowych. Tak, dobrze przeczytaliście – Aleksandra Laskowik potrafi i malować, i motywować. Multifunkcyjna to mało powiedziane!
Życie prywatne z odrobiną pikanterii
Choć o życiu prywatnym zwykle mówi z wyraźnym dystansem, nie ukrywa, że najbliżsi są dla niej ogromną wartością. Rodzina Aleksandry to nie tylko wsparcie w codziennych zawirowaniach, ale i solidna porcja inspiracji. Jej dom tętni życiem – to centrum twórczych spotkań, bazarek pomysłów i strefa relaksu w jednym. Można by rzec, że to taki miks hipsterskiego atelier z aromatem domowych pierogów.
W chwilach wolnych od pracy, Aleksandra zamienia się w kolekcjonerkę… momentów. Uwielbia długie spacery z psem (który – jak twierdzi – ma osobowość filozofa), eksperymenty w kuchni (z różnym skutkiem, dodajmy) i czytanie książek, które pochłania w tempie ekspresowym.
Nowe projekty na horyzoncie – kreatywność w natarciu
Jeśli myślicie, że Aleksandra Laskowik spoczęła na laurach, to stanowczo przeceniacie moc miękkich poduszek. Nowości w jej zawodowej szufladzie przybywa szybciej niż memów o kotach w Internecie. Obecnie pracuje nad interaktywnym cyklem warsztatów online, w których łączy mindfulness z malarstwem intuicyjnym. Tak, dobrze czytacie – będzie można malować uczucia i stres zamieniać w dzieła sztuki. No Picasso się chowa.
To jednak nie wszystko. Aleksandra planuje także projekt literacki – zbiór opowiadań inspirowanych prawdziwymi historiami jej podopiecznych (oczywiście z zachowaniem pełnej dyskrecji). Ma być i śmiesznie, i wzruszająco, a przede wszystkim – prawdziwie. Wiadomość dla fanów: szykujcie półki i chusteczki!
Społecznik z misją
Mówią o niej „artystyczny społecznik”, i to raczej nie bez powodu. Aleksandra Laskowik angażuje się w liczne akcje charytatywne oraz warsztaty dla osób z trudnym startem – dzieci, młodzieży z domów dziecka czy kobiet po przejściach. Nie robi tego dla rozgłosu czy lajków – po prostu wierzy, że świat można zmieniać małymi krokami. I konsekwentnie je stawia, z pasją i zaangażowaniem.
Zdarza się, że po całym dniu pracy jeszcze wieczorem prowadzi zajęcia w lokalnych ośrodkach, a weekend spędza w podróży „na koniec Polski”, by przekazać swoje doświadczenie tam, gdzie jest najbardziej potrzebne. Niezły z niej motor społecznej zmiany – bez hałasu, ale z klasą.
Jak widać, Aleksandra Laskowik to postać wielowymiarowa – trochę jak cebula, tylko bez łez. Oprócz bogatego życia zawodowego i rodzinnego, konsekwentnie idzie swoją drogą – nietuzinkową, pełną pasji i pozytywnej energii. Zaskakuje, inspiruje i nie daje się wpisać w żadne ramy. A jej najnowsze projekty zapowiadają się tak fascynująco, że aż chce się śledzić je z popcornem w ręku. Nie pozostaje nam nic innego, jak trzymać kciuki za dalsze sukcesy i wyczekiwać kolejnych twórczych rewelacji!
Przeczytaj więcej na: https://swiat-i-ludzie.pl/aleksandra-laskowik-kim-jest-co-robi-ciekawostki/.