Jeśli choć raz miałeś okazję zawitać do Trójmiasta, istnieje duża szansa, że usłyszałeś już o niej — tajemniczej, kontrowersyjnej i jednocześnie absolutnie fascynującej postaci, jaką jest baba z Sopotu. To nie tylko lokalna gwiazda memów czy miejskich legend, ale swoiste zjawisko kulturowe, któremu nie sposób się oprzeć. Kim jest ta enigmatyczna dama, która podbiła serca i memowe serwery internautów? Czemu jej imię wzbudza jednocześnie śmiech i dreszczyk niepokoju? Czas odkryć sekrety jednej z najbardziej kultowych postaci polskiego Internetu i komunikacji miejskiej!

Skąd się wzięła baba z Sopotu?

Historie o babie z Sopotu mają tyle wersji, ilu pasażerów SKM-ki między Gdynią a Gdańskiem. Jedni twierdzą, że to tylko postać z Internetu — symbol absurdalnych sytuacji, które mają miejsce w komunikacji miejskiej. Inni przekonują, że naprawdę istnieje – kobieta w średnim wieku, o donośnym głosie i niewyparzonym języku, która nie zna granic jeśli chodzi o wyrażanie opinii na temat wszystkiego i wszystkich. A skoro żywa legenda ma swoje miejsce wśród regularnych mieszkańców tramwajów i autobusów, z miejsca zyskuje status lokalnej maskotki… Albo antymaskotki.

Legendy miejskie i słynne cytaty

W każdej legendzie tkwi ziarno prawdy – również w tej o babie z Sopotu. Internet obfituje w relacje świadków, którzy zarzekają się, że słyszeli z jej ust sentencje godne najbardziej zgryźliwych stand-uperów. „Za moich czasów, to dzieci woziło się w bagażniku, a nie w wózku w autobusie!”, „Ty, młody! Póki stoję, to twoja empatia siedzi!” – to zaledwie promil klasycznych powiedzonek, które rzekomo padły z ust tej misternej bogini ciętej riposty.

Z jednej strony, przeraża i irytuje, z drugiej – śmieszy i wzbudza sentymentalny uśmiech. Jest jak mieszanka Twojej najgorszej ciotki z najbardziej wygadanym konduktorem PKP z lat 80. Baba z Sopotu to swoisty archetyp — ktoś, kto mówi to, co myśli, nawet jeśli (a może zwłaszcza wtedy?) nikt nie chce tego słyszeć.

Jak Internet pokochał babę z Sopotu?

Nie wiadomo dokładnie, kto pierwszy wrzucił jej opis czy cytat na TikToka, Reddita lub Twittera (czy jak to teraz się nazywa — X), ale jedno jest pewne — kariera „babcinej celebrytki” wystartowała jak Pendolino. Pojawiły się zdjęcia, które rzekomo przedstawiają babę z Sopotu (choć każdy z nich pokazuje zupełnie inną kobietę), profile parodystyczne i setki memów. Internauci pisali scenariusze rozmów, w których baba z Sopotu jako jedyna potrafi utrzymać porządek w przedziale IC, a także teorie, że to tak naprawdę wcielenie gdańskiej Syrenki po życiowych przejściach.

Ta internetowa mitologia stworzyła przestrzeń do smacznych żartów, ale też do refleksji nad tym, jak kreujemy swoje miejskie legendy. W końcu nie od dziś wiadomo, że pasażerowie komunikacji miejskiej to społeczeństwo w pigułce – gdzieś pomiędzy zapachem cebuli a echem rozmowy przez głośny telefon.

Miejsce w kulturze i współczesne interpretacje

Choć nie znajdziemy jej jeszcze w podręcznikach do kultury współczesnej (a może to tylko kwestia czasu?), baba z Sopotu należy do tego samego uniwersum co Grażyna z parkingu pod Lidlem czy Janusz od wykopu. Symbolizuje pokolenie, które nie zna litości wobec młodszych i nie potrzebuje GPS-a, by nadać kierunek całemu wagonowi.

Niejedna artystyczna dusza starała się ją sportretować – od kolaży, przez TikToki, po krótkie formy dramatyczne, gdzie jedna aktorka wciela się w pięć postaci, z których każda mówi głosem baby z Sopotu. Można ją też czytać jako głos społeczny. Głos, który mówi: „Nie wszystko, co nowe, musi być lepsze” i „Jak chcesz miejsca, to wstań o 5 rano i zajmij!” – czyli esencję życia z czasów, gdy sobotnie zakupy zaczynało się od walki o luzem ziemniaka.

Czy baba z Sopotu jest rzeczywiście jedną, konkretną osobą? Trudno powiedzieć. Być może to po prostu zbiorowe doświadczenie pasażerów komunikacji miejskiej, opowieść zrodzona z potrzeby odreagowania codziennych frustracji. Niezależnie jednak od tego, czy istnieje naprawdę, czy jest tylko legendą rodem z forum internetowego, jedna rzecz jest pewna — stała się ikoną. A każda ikona, nawet ta nosząca torbę z Biedronki i nieuzasadnioną pogardę dla młodzieży, zasługuje na uznanie. No i na własny artykuł.

Przeczytaj więcej na: https://wesowow.pl/baba-z-sopotu-kim-jest-tajemnicza-gwiazda-komunikacji-miejskiej-ktora-podbila-polski-internet/