Choinka w salonie – jeszcze niedawno była chlubą świątecznego wystroju, królową Bożego Narodzenia i instagramowym tłem do zdjęć ze świątecznym pierniczkiem. Teraz, gdy święta powoli blakną w pamięci, coraz częściej przyłapujesz się na pytaniu: czy to już czas? Kiedy rozebrać choinkę, żeby nie urazić Mikołaja, a jednocześnie nie żyć do wiosny z igliwiem na dywanie? Zanim sięgniesz po pudła i włączysz tryb „porządki poświąteczne”, poznaj najważniejsze daty, przesądy i… zbędne dylematy, z którymi nie jesteś sam.
Tradycja mówi swoje
Choć kalendarze różnią się między sobą co do świąt ruchomych, to jedno jest pewne – tradycyjna data rozbierania choinki przypada na 6 stycznia, czyli Święto Trzech Króli. To właśnie wtedy kończy się okres Bożego Narodzenia w Kościele Katolickim. Jeszcze bardziej tradycyjni entuzjaści mogą poczekać do 2 lutego – święta Ofiarowania Pańskiego, znanego też jako Matki Boskiej Gromnicznej. Tyle że wtedy choinka może już wyglądać bardziej jak „ususzona legenda” niż świąteczna ozdoba. Chyba że masz sztuczną – ta z pewnością zniesie więcej niż żywa kuzynka z lasu.
Nowoczesne podejście do świątecznych reliktów
Wbrew temu, co sugerują babcie, są tacy, którzy choinkę rozbierają już… zaraz po sylwestrze. Dlaczego? Bo dzieci wracają do szkoły, urlopy się kończą, a atmosfera magii zamienia się w „czym tu jeszcze się zachwycać?”. Choć nie jest to zgodne z żadnym kanonem tradycji, to rozwiązanie ma tę zaletę, że symbolicznie zamyka świąteczny rozdział i pozwala ruszyć z impetem w Nowy Rok. No i nie ukrywajmy – pozbycie się igieł z dywanu to dla wielu największy prezent poświąteczny.
Przesądy, czyli choinka jako omen
Dla fanów przesądów termin „kiedy rozebrać choinkę” to temat z wyższej półki ezoteryki. Mówi się, że rozbierając ją zbyt wcześnie – można wystraszyć szczęście. Z kolei zostawienie drzewka zbyt długo może przynieść pecha. Tak czy inaczej, choinka – podobnie jak zimowy płaszcz pełny soli z ulic – powinna opuścić mieszkanie w odpowiednim czasie. Inaczej nosisz już nie modną ozdobę, a źródło niepokoju spirytualnego i alergologicznego.
Ekologia też ma coś do powiedzenia
Choinki (czyli żywe drzewa, nie ozdobne twory ze sztucznej masy) trafiające po świętach na śmietnik to widok równie smutny jak opłatek po Nowym Roku. Dlatego wiele miast organizuje specjalne zbiórki choinek – zwykle w drugiej połowie stycznia. Kiedy rozebrać choinkę, by nie przegapić tej ekologicznej okazji? Najlepiej sprawdzić harmonogram lokalnego MPO lub monitorować osiedlowe tablice ogłoszeń. A jeśli masz kominek – przy odpowiednim suszeniu, możesz stać się świątecznym ogniomistrzem przez kolejne miesiące!
Domowe życie kontra estetyczna poprawność
Niektórzy rozbierają choinkę dopiero wtedy, gdy kot przestaje się nią interesować lub dzieci przestają zakładać bombkom swoje rajstopy. Inni czekają, aż ciotka z drugiego końca Polski odpisze na świąteczną kartkę. Krótko mówiąc – życie. Jeśli więc twoja choinka świeci jeszcze w lutym, ale nikt nie protestuje – niech żyje! Święta to stan ducha, a nie data w kalendarzu. Do momentu, aż znajdziesz bombkę w skarpecie po Wielkanocy, wtedy już czas działać.
Podsumowując: nie ma jednej, uniwersalnej odpowiedzi na pytanie kiedy rozebrać choinkę, ale są pewne drogowskazy – kalendarz liturgiczny, miejski harmonogram zbiórki odpadów, kondycja choinki oraz twoja własna tolerancja na świąteczny klimat w lutym. I pamiętaj – niezależnie od daty, najważniejsze, by rozebrać drzewko z miłością i wrzucić świąteczne skarby do pudełka „na przyszły rok”, a nie w przepaść niepamięci. Bo jedna rzecz pewna: Boże Narodzenie powróci, pytanie tylko, ile bombek przetrwa to do kolejnego razu.
Przeczytaj więcej na: https://sowoman.pl/kiedy-rozebrac-choinke-tradycja-przesady-i-praktyczne-wskazowki/.