Nie da się ukryć – usta to jedna z tych części ciała, które mają spore parcie na szkło. Szczególnie zimą, gdy pękają pod wpływem mrozu, lub latem, gdy stają się suche jak Sahara po trzech dniach suszy. A przecież każda z nas chce mieć wargi miękkie jak aksamit i kuszące jak reklama błyszczyka z lat 90. Dobra wiadomość? Wcale nie musisz wydawać fortuny na kosmetyczne hity z drogerii. Wystarczy, że do swojej kuchni zamienisz się z alchemika i przygotujesz domowy peeling do ust. Prócz przyjemności z tworzenia, dostaniesz gwarancję naturalnego składu i efektu „wow” już po pierwszym użyciu.
Cukrowa klasyka gatunku
Zaczynamy od kultowca w domowym SPA – peelingu cukrowego. Ten przepis znała już twoja babcia, a teraz pokochasz go Ty. Wystarczy łyżeczka cukru (biały lub brązowy – w zależności od tego, jak bardzo elegancka jest Twoja kuchnia), pół łyżeczki miodu i odrobina oliwy z oliwek. Wszystko mieszamy i voilà – masz gotowy eliksir na gładkość. Cukier działa jak mikrodruciak do martwego naskórka, miód nawilża, a oliwa natłuszcza, zostawiając usta miękkie jak kocyk alpaki. Używaj 2-3 razy w tygodniu, najlepiej wieczorem, żeby rano obudzić się z ustami godnymi czerwonego dywanu.
Kokosowa fantazja
Jeżeli Twoje serce bije w rytmie ukulele, a marzysz o wakacjach na Bali, to ten peeling przeniesie Cię tam w trzy minuty. Potrzebujesz: jednej łyżeczki oleju kokosowego, jednej łyżki cukru i kilku kropli ekstraktu waniliowego (dla efektu „mmm, ale pachnie!”). Wymieszaj wszystko w małym słoiczku i przechowuj w lodówce – choć ostrzegamy, że może zniknąć szybciej niż myślisz. Ten domowy peeling do ust nie tylko wygładza, ale i pachnie jak deser! Użyj go, a Twoje usta będą miękkie, a Ty będziesz miała ochotę się całować – nawet z lustrem.
Miętowa świeżość
Dla fanek orzeźwienia polecamy wersję z miętą i olejkiem eukaliptusowym. Wymieszaj łyżeczkę cukru, płaską łyżeczkę miodu oraz kroplę lub dwie naturalnego olejku miętowego bądź eukaliptusowego (ale nie przesadź, bo zrobisz sobie spa w stylu „mentolowy horror”). Taki domowy peeling do ust doskonale odświeża i pobudza krążenie, co sprawi, że Twoje usta będą nie tylko gładkie, ale i lekko powiększone – bez żadnych bolesnych zastrzyków! Idealny przed randką lub gdy chcesz, by Twoje selfie było warte co najmniej dwóch serduszek na Instagramie.
Kawa z ustami
Dla wszystkich kawoszek – tak, dobrze przeczytałaś – kawa też może być Twoim sprzymierzeńcem w walce o idealne usta. Potrzebujesz: łyżeczki mielonej kawy (najlepiej świeżo zmielonej), łyżeczki miodu i odrobiny oleju kokosowego. Mieszanka ta nie tylko pobudza zmysły o poranku, ale też delikatnie, a skutecznie usuwa suchy naskórek. Dodatkowo zawarta w kawie kofeina może nieco ujędrnić skórę ust. Z ostrzeżeniem jednak – odradzamy zlizywanie, bo uzależnienie od peelingu kawowego grozi znacznie większą konsumpcją kofeiny w Twoim życiu!
Peelingi z efektem wow – jak ich używać?
Niezależnie od tego, który przepis wybierzesz, pamiętaj o właściwej technice. Nałóż peeling na usta i masuj delikatnie kolistymi ruchami przez ok. minutę. Możesz użyć do tego opuszka palca lub miękkiej szczoteczki do zębów (czystej – nie tej z pastą z rana!). Po zabiegu spłucz peeling ciepłą wodą i nałóż nawilżający balsam do ust. Voilá! Gotowe. Dla najlepszych efektów – trzymaj się rutyny i nie peelinguj częściej niż 3 razy w tygodniu. Usta nie są przecież ścianą łazienki do szorowania codziennie!
Domowy peeling do ust to nie tylko skuteczny kosmetyk, ale i mała przyjemność, którą możesz stworzyć sama w zaciszu domowym. Odpadają Ci przesuszone usta, a w ich miejscu pojawia się miękkość godna królowej. I jeszcze jedno – kosztuje grosze, pachnie jak sen i daje satysfakcję godną wygrania quizu wiedzy o kosmetykach. Gotowa na piękne usta? Do dzieła!