Grudzień to nie tylko czas gorączkowego szukania prezentów w sklepach i walki o ostatnie kakao w promocji. To również okres pełen blasku, zapachu pierników i… symboli adwentowych. Choć często kojarzymy Adwent głównie z kalendarzami pełnymi czekoladek (tak, wiemy – “dla dzieci”, jasne), to za atmosferą oczekiwania na Boże Narodzenie kryje się bogata symbolika i tradycje, które sięgają setek lat wstecz. Zaparz więc grzane wino, odpal świeczkę w wieńcu adwentowym i zanurz się w fascynującym świecie adwentowych znaków i rytuałów.
Wieniec adwentowy – zielona korona pełna znaczeń
To zdecydowanie najpopularniejszy z symboli adwentowych. Choć wieniec wygląda jak świąteczna dekoracja DIY zrobiona przez babcię albo przedszkolaka, ma głębokie znaczenie. Ta zielona kompozycja z gałązek iglastych symbolizuje życie, które przetrwa nawet najciemniejszą zimę. Cztery świeczki – często zapalane co niedzielę Adwentu – reprezentują cztery tygodnie oczekiwania na narodziny Jezusa. Każda kolejna świeczka to coraz więcej światła, nadziei i… przypomnienie, że czas najwyższy upiec pierniki.
Kalendarz adwentowy – słodkie odliczanie
Czy da się połączyć duchowe przygotowanie do świąt z codziennym kawałkiem czekolady? Oczywiście! Kalendarz adwentowy to jeden z tych wynalazków, które pokazują, że Kościół i słodycze mogą iść w parze. Choć dziś bardziej przypomina kolorowy kartonik z okienkami, dawnej kalendarz był prostą formą wizualnego odliczania dni – przykładowo w postaci kredowych kresek na drzwiach. Obecnie znaleźć można wersje z kosmetykami, herbatą czy legendarne zestawy LEGO, ale idea pozostaje ta sama: codzienna chwila radości i refleksji (a przynajmniej cukrowej euforii).
Roratka – świeca, która wstaje razem z nami
Jeśli ktoś myśli, że poranne wstawanie w grudniu jest bolesne, niech spróbuje pójść na roraty. A jednak – wielu ludzi robi to z radością i… świecą w ręku. Roratka to specjalna świeca adwentowa, która symbolizuje Maryję. Jej światło oświetla drogę wiernym w ciemne poranki grudnia, przypominając o pokorze i oczekiwaniu. W niektórych parafiach dzieci przynoszą własne lampiony i ruszają w procesji niczym mała armia świetlików – magia gwarantowana!
Kolor fioletowy – moda liturgiczna w wersji Adwent
Moda się zmienia, ale kolor fioletowy lubi wracać, zwłaszcza w Adwencie. Kapłani zmieniają szaty, a religijna symbolika przejmuje paletę barw. Fiolet w Kościele oznacza refleksję, skruchę i duchowe przygotowanie. Ubranie się w ten kolor to jak włożenie eleganckiego garnituru do rozmowy z Bogiem – może i nieco poważnie, ale zdecydowanie z klasą. Warto też dodać, że w trzecim tygodniu Adwentu następuje krótka „zmiana dekoracji” – kolor różowy wskazuje radość zbliżających się świąt. Takie małe duchowe „piątek, piąteczek, piątunio”.
Jemioła, gwiazda betlejemska i inne roślinne dodatki
Adwent kocha zieleń – co w sumie nie dziwi, skoro śnieg przykrywa niemal wszystko inne. Gwiazda betlejemska, z jej czerwonymi liśćmi (to liście, nie kwiaty – ważna ciekawostka botaniczna!), symbolizuje gwiazdę prowadzącą Trzech Króli do Jezusa. Jemioła, choć powszechnie znana z romantycznych pocałunków na sylwestrze, w tradycji adwentowej bywała symbolem pokoju i pojednania. Czyli jedno i drugie pasuje – buziak na zgodę i na szczęście.
Symbole adwentowe nie są więc tylko sezonowymi dekoracjami – to nośniki wielowiekowej tradycji, duchowej głębi i nostalgii. Choć zlały się nieco z grudniowym konsumpcjonizmem, nadal potrafią przypomnieć nam po co to wszystko – że wśród zakupowego szaleństwa i rywalizacji o najlepszą choinkę, chodzi o coś więcej. Adwent to nie sprint po prezenty, ale czas na zatrzymanie się, refleksję i wyciszenie. Symbole adwentowe pomagają zatrzymać chwilę i poczuć magię oczekiwania. Ostatecznie chodzi przecież o coś, co nie mieści się w żadnym pudełku z kokardką.
Przeczytaj więcej na:https://magazynkobiecy.pl/symbole-adwentowe-co-oznaczaja-i-jak-je-interpretowac/.