Świeżo pomalowane paznokcie wyglądają dobrze, ale o wyglądzie dłoni decyduje też to, co dzieje się między kolejnymi manicure. Suche skórki, szorstkie knykcie czy poszarpane brzegi paznokci potrafią odwrócić uwagę nawet od starannie nałożonego lakieru.
Nie potrzeba do tego rozbudowanej kolekcji kosmetyków. Kilka prostych nawyków pomaga utrzymać dłonie w dobrej kondycji, także wtedy, gdy paznokcie pozostają niepomalowane. Najłatwiej zacząć od czynności, które i tak powtarzasz każdego dnia.
Krem do rąk trzymaj tam, gdzie go użyjesz
Jeśli przypominasz sobie o kremie dopiero wtedy, gdy skóra zaczyna piec i się łuszczyć, postaw tubkę przy umywalce albo obok łóżka. Po umyciu dokładnie osusz dłonie, zwłaszcza przestrzenie między palcami, a następnie rozprowadź niewielką ilość kremu. Wmasuj go również wokół paznokci. Taka rutyna zajmuje chwilę i łatwiej ją utrzymać niż sporadyczne, długie zabiegi pielęgnacyjne.
Na dzień wybierz konsystencję, po której wygodnie chwycisz telefon lub klawiaturę. Bogatszy krem możesz zostawić na wieczór, kiedy tłustsza warstwa mniej przeszkadza. Jeśli skóra jest szorstka, zwróć uwagę także na knykcie i opuszki palców. Nie trzeba nakładać grubych porcji produktu; ważniejsze, by sięgać po niego regularnie, szczególnie gdy częste mycie wyraźnie wysusza dłonie.
Krem służy skórze, lecz nie zastąpi ochrony podczas prac domowych. Gdy po sprzątaniu dłonie znów są napięte i przesuszone, przyjrzyj się temu, z czym mają kontakt, zamiast dokładać kolejne kosmetyki do półki.
Skórki pielęgnuj bez pośpiechu
Okolica paznokcia łatwo przyciąga wzrok, zwłaszcza przy delikatnych, półtransparentnych kolorach. Nie oznacza to jednak, że trzeba wycinać skórki, aby uzyskać schludny efekt. Jeśli są suche, po myciu dłoni delikatnie wmasuj w nie krem lub odrobinę produktu przeznaczonego do pielęgnacji skórek. Nie odrywaj odstających fragmentów palcami i nie próbuj na siłę odsuwać skóry przy paznokciu.
Przy naturalnie wyglądającej stylizacji drobne szczegóły stają się bardziej widoczne. Jeżeli chcesz połączyć codzienną pielęgnację z subtelnym kolorem, manicure w stylu clean girl wykonany zwykłym lakierem może być dalszym krokiem. Pielęgnacja ma jednak sens również wtedy, gdy nie planujesz malowania paznokci.
Jeśli skóra przy paznokciu jest zaczerwieniona, boli albo pojawia się obrzęk, odłóż zabiegi kosmetyczne i nie próbuj maskować problemu lakierem. Podrażnione miejsce potrzebuje spokoju, a utrzymujące się lub nasilające dolegliwości – oceny przez specjalistę.
Podczas sprzątania chroń dłonie, zamiast ratować je później
Zmywanie naczyń, pranie ręczne i mycie łazienki łączy częsty kontakt z wodą oraz środkami czystości. Jeśli po takich pracach skóra robi się szorstka, a paznokcie łatwiej się rozdwajają, używaj rękawic ochronnych dobranych do wykonywanej czynności. Zakładaj je na suche dłonie i zdejmuj po zakończeniu pracy, zamiast trzymać ręce długo w wilgotnym wnętrzu rękawic.
Po sprzątaniu umyj ręce, dokładnie je osusz i nałóż krem. Nie jest to dodatkowy „rytuał”, który wymaga osobnego czasu – można go połączyć ze zwykłym zakończeniem domowych obowiązków. Przy częstym kontakcie z wodą i detergentami takie drobne działania mają większy sens niż próby naprawienia przesuszonej skóry raz na kilka tygodni.
Podobnie traktuj drobne urazy mechaniczne. Paznokcie nie są narzędziem do podważania wieczek, zdrapywania naklejek czy otwierania twardych opakowań. Jeśli jeden z nich zahaczył o materiał, delikatnie wygładź nierówny brzeg pilnikiem, zanim pęknięcie się powiększy.
Gdy paznokcie się łamią, sprawdź codzienne nawyki
Jedno złamanie paznokcia po uderzeniu nie musi oznaczać problemu z jego kondycją. Jeśli jednak brzegi regularnie się rozwarstwiają, przyjrzyj się długości paznokci, sposobowi piłowania oraz temu, jak często dłonie mają kontakt z wodą i detergentami. Krótsza, równo opiłowana płytka może być wygodniejsza, gdy końcówki ciągle zahaczają o ubranie.
W odpowiedzi ekspertki opublikowanej przez polski serwis Medycyna Praktyczna o cienkich i łamliwych paznokciach wskazano między innymi na ograniczanie długotrwałego kontaktu z wodą i detergentami, ochronę dłoni oraz nawilżanie okolic paznokci. To rozsądny punkt wyjścia, zanim uznasz, że każdy łamliwy paznokieć wymaga nowej odżywki.
Nie próbuj też wyrównywać nierówności przez intensywne polerowanie całej płytki. Jeśli zauważysz wyraźną zmianę koloru lub kształtu paznokcia albo problem utrzymuje się mimo łagodniejszej pielęgnacji, skonsultuj się z dermatologiem. Wygląd paznokci może zależeć od wielu czynników, których nie da się ocenić na podstawie samego zdjęcia czy opisu kosmetyku.
Ułóż rutynę, którą da się utrzymać
Najprostszy plan mieści się w zwykłym dniu: osuszanie dłoni i krem po myciu, rękawice do mokrych prac, delikatne wygładzanie paznokcia, kiedy zaczyna zahaczać. Raz na jakiś czas obejrzyj dłonie w dobrym świetle. Sprawdź, czy brzegi paznokci są równe, czy skóra wokół nich nie jest podrażniona i czy nie odkładasz pielęgnacji do chwili, gdy pojawi się dyskomfort.
Jeśli lubisz malować paznokcie, dopasuj te czynności do swoich przyzwyczajeń. Tłusty krem i olejek zostaw na czas po malowaniu lub na wieczór; bezpośrednio przed nałożeniem lakieru płytka powinna być czysta i sucha. Dzięki temu codzienna pielęgnacja nie utrudnia stylizacji, a stylizacja nie staje się jedynym momentem, kiedy poświęcasz dłoniom uwagę.
Zadbane dłonie rzadko są efektem jednego zabiegu. Częściej to rezultat krótkich czynności wykonywanych we właściwym momencie – po myciu, po sprzątaniu i wtedy, gdy paznokieć zaczyna się uszkadzać. Od takiej rutyny łatwiej zacząć niż od kupowania kolejnego produktu „na wszystko”.